„No tak, u Amerykanów odbywałem służbę w tzw. policji przemysłowej. Była to w większym czy mniejszym stopniu organizacja cywilna. Tam służyłem dwa lata.
P. Czy były tam też stopnie służbowe
M. Tak. Ja byłem chiefwachtmanem, co znaczy nadwachmistrz czy coś w tym rodzaju. Było to w okresie funkcjonowania mostu powietrznego 13. A gdy zaczęło się w Korei, Amerykanie zabrali stąd trochę swoich sił wojskowych i zaczęli odbudowywać jednostki niemieckie, które miały stanowić coś w rodzaju wsparcia dla ich własnych sił. Zorganizowano je na sposób wojskowy i uwzględniono także w planach NATO. Podlegaliśmy naczelnemu dowództwu w Paryżu. W jednostkach tych odbywałem służbę przeważnie jako oficer wyszkolenia.
P. A więc już teraz jako oficer, tak
M. Tak, tak. Służyłem wtedy w stopniu porucznika. Przeszedłem pięciomiesięczny kurs szkoleniowy, który nawet ukończyłem z wyróżnieniem. Śmieszy mnie trochę to wyróżnienie, gdyż zazwyczaj zaszczytów takich nie dostępowałem.
P. Czy w trakcie tworzenia sił wojskowych w postaci Bundeswehry próbował pan również — żeby tak powiedzieć — wcielać w życie swoje opinie teoretyczne
M. Tak, rzeczywiście. Przygotowałem dla ówczesnego Urzędu Blanka 14 pewne opracowanie o przeciwpancernych środkach obronnych. Współpracowałem też z Towarzystwem Wiedzy Wojskowej. Opracowywaliśmy lub załatwiali sprawy związane z rozbudową sił wojskowych. Przykładowo — były to takie problemy, jak propaganda psychologiczna w pierwszej fazie wojny czy tworzenie nowych dywizji. To właśnie mnie najbardziej interesowało i dlatego też działałem w tych“(14)
<<<< 1 to przynosi efekty Wojny
| Cyfry niewiele znaczą >>>>
Noclegi |Sok Noni |wyjazdy narciarskie