„Cyfry niewiele znaczą w muzyce, mówią jednak sporo o upowszechnieniu kultury muzycznej. Odnotujmy zatem ponad tysiąc koncertów symfonicznych, trzysta recitali, kilkadziesiąt programów muzycznych w zakładach pracy — wykonanych dotąd przez Filharmonię Bałtycką łącznie dla blisko miliona słuchaczy. Dodajmy pięć tysięcy koncertów szkolnych dla dwóch i pół miliona młodzieży. No i kierownictwo artystyczne nad dorocznym Festiwalem Muzyki Organowej w Katedrze Oliwskiej wraz z jego wirtuozami i tłumnym audytorium.
Co się zaś tyczy naszej Opery, to od momentu inauguracyjnego „Eugeniusza Oniegina" wystawiła ona pięćdziesiąt oper i dwadzieścia pięć baletów, dała około trzech i pół tysiąca spektakli dla blisko trzech milionów widzów. Niektóre inscenizacje, jak „Halka" czy „Jezioro łabędzie", przenoszone były do amfiteatru Opery Leśnej w Sopocie, inne — jak „Konrad Wallenrod" — rozgrywano w historycznej scenerii Zamku Malborskliego, a przedstawienia prapremierowe „Cztery eseje" Bairda, „Mała suita" Lutosławskiego, „Pancernik Potiomkin" Łuciuka — były filmowane i transmitowane przez telewizję. Wielkie kreacje na małym ekranie stworzyła i nadal tworzy primabalerina Alicja Boniuszko. Kolejne etapy rozwojowe Opery i Filharmonii Bałtyckiej określają indywidualności jej kierowników i dyrygentów. Zbigniewa Turskiego, Stanisława Sledzińskiego, Bohdana Wodiczki, Zygmunta Latoszewskiego, Kazimierza Wiłkomirskiego, Jerzego Katlewicza, Jerzego Procnera, Zbigniewa Chwedczuka i oczywiście talent i praca jej zespołów i solistów.“(15)
Kwatery góry świętokrzyskie |przepis na gofry |Obozy konne